19.02.2014

pierwsze promyki słoneczka


 Pierwsze promyki słoneczka tej zimo wiosny  i każdy chce z nich skorzystać oczywiście na swój sposób.

i proszę troszkę słoneczka i kicia opala sobie brzuszek
a na prawie co niedzielnym spacerku biedna tak się zmęczyła  

że aż usiadła i trzeba było  ......
trochę ją ponieść. Ja na spacerek to oczywiście w wyjściowych lakierkach a  w mieście to było by  nie do pomyślenia żeby na spacer wyjść w takich eleganckich lakierkach jakby ktoś mi parę lat temu powiedział, że na spacer będę chodził w takich lakierkach to bym go chyba wyśmiał
natomiast naszej psicy to grunt pod łapkami aż się pali 
a nasz leniwiec wolał wdrapać się  na drzewo i poczekać na nasz powrót

a po udanym spacerku mała drzemka najlepiej w jakimś kartoniku no i oczywiście aby promyki słoneczka łaskotały po futerku. :)


3.02.2014

na wesoło o kotach i nie tylko


Nasze koty jak jest zimno na dworze wybierają sobie dość dziwne miejsca do małej drzemki nie ważne jakie duże ale aby się zmieścić 




                     ciekawe co ona sobie myśli jak ma nos wciśnięty w okno



                                          nasz kocur ufryzowany na dinusia



a tutaj posiane roślinki malwy pełnej czarnej i różowej będą uzupełnieniem do malw jakie już rosną w naszym ogrodzie i pod oknem kuchennym, oraz wielu innych kwiatków jak widać jedne już wzeszły a inne dopiero co posiane i czekam na wiosnę no oczywiście jeszcze będzie trzeba to popikować zanim wysadzę wiosną do gruntu chyba, że wiosna przyjdzie jak w zeszłym roku oby nie. a resztę nasion posiejemy w marcu już pod folię i tam niech sobie rosną zanim przyjdzie całkowite ocieplenie



20.01.2014

Piękny i zapomniany zamek

Korzystając z ładnej pogody parę dni temu wybraliśmy się z żoną na przejażdżkę  po naszej okolicy a raczej po miejscowościach które leżą na terenie przyszłej kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Gubin -Brody, nie powiem jest to około 20 km w linii  prostej od naszej posiadłości, ale  na szczęście tu gdzie mieszkamy niema pokładów węgla brunatnego i jest sporo lasów więc nie mamy się czego obawiać, że nas zapylą. Przejeżdżając przez pewną miejscowość tylko nie wiem czy ona też leży w na terenie przyszłej kopalni bo nie znalazłem  mapy gdzie są granice tej kopalni zauważyliśmy to cudeńko ....











a tutaj takie malutkie koniśie spotkane też jadąc po tej okolicy

23.12.2013

ŻYCZENIA

Dla wszystkich znajomych i tych wpadających na chwilkę.

Jak obyczaj każe stary,
według ojców naszych wiary,
chcę złożyć Wam życzenia,
z dniem Bożego Narodzenia.
Niech ta Gwiazdka Betlejemska,
która wschodzi tuż po zmroku,
da Wam szczęścia, pomyślności.
A w nadchodzącym Nowym Roku 
pełnego optymizmu, wiary,
szczęścia i powodzenia ,
aby były wszystkie spełnione marzenia.
Janusz

15.12.2013

spacerkiem po lesie

Dzisiaj jako, że nie padało wyszliśmy na co niedzielny  spacerek do lasu z psica i kocicą natomiast nasz śpiocho-leniwiec kocur wyszedł z domu ale stwierdził, że dzisiaj nigdzie nie pójdzie bo mokro w łapki i gdzieś sobie sam poszedł chyba do drewutni bo tam jest sucho no i nie trzeb maszerować, natomiast kocica bez problemu, uwielbia spacery z nami i oczywiście z naszą suczką. 




ze spuszczoną głową powoli ...... idzie kocica na spacerek


krótki odpoczynek bo bolą te króciutkie łapeczki 


nawet potrafią się pokłócić o kawałek kija 





chyba gdzieś jest mycha 


a drzewko przyda się do pieca 



6.12.2013

Pracowity dzień

Dzisiaj od samego rana trzeba było się zabrać do porządków po Orkanie ksawerym pierwsze uderzenie ze sporą siłą wiatru było wczoraj około godziny osiemnastej akurat przyjechaliśmy z zakupów postawiłem samochód pod wiatom gdy się rozpakowaliśmy i zrobiliśmy sobie kawę to jeszcze nie wiało.  No i zaczęło się najpierw zgasło światło a za chwilę usłyszeliśmy jakiś rumor w duchu pomyślałem że  coś się stało mam nadzieję że nie złamało się  jakieś drzewo rosnące opodal domu i spadło na garaż, wyszedłem na zewnątrz ciemno jak cholera świecę latarką i myślałem że mnie szlak trafi wiatr zerwał dach z wiaty a połamane deski i część konstrukcji dachu leżały na samochodzie, aby wyciągnąć samochód z pod tego wszystkiego trzeba było użyć piły spalinowej żona świeciła latarką a ja ciąłem, dobrze że były tylko wgniecenia w dachu a nie powybijane szyby. Noc wietrzna nie wiem czy ktoś słyszał jak w taką wietrzną noc szumi las niczym odgłosy morza podczas sztormu a drzewa na górze opodal domu aż się kładł, a światło jak światło im mocniej wieje tym dłużej jego nie ma bo w naszym rejonie prawie wszystkie linie idą pośród lasów. Zdjęć nie mam bo mi nie było dzisiaj  w głowie robienie zdjęć a zwłaszcza w czasie silnego wiatru i śnieżycy. No i  pytanie gdzie stawiać  w taką pogodę samochód jeśli dookoła  rosną drzewa.

21.10.2013

małe zakupy

Dzisiaj udaliśmy się na zakupy drzewek aby uzupełnić stan posiadania w naszym ogrodzie.
 Pojechaliśmy do małej szkółki z drzewami i roślinami egzotycznymi i nie tylko
 i kupiliśmy : sosnę himalajską, świerk srebrny ,  świerk serbski / zastąpi  objedzoną przez sarny choinkę /
oraz miłorząb japoński dwuklapowy.


                                                     świerk srebrny                          


choinka po reanimacji przeniesiona w nowe miejsce


świerk serbski

sosna himalajska


daglezja posadzona dwa lata temu  / też troszkę oskubana przez sarny/ 
ale dzielnie się trzyma i rośnie w górę 


dzisiejszy nabytek miłorząb japoński  ..... a to wybór mojej żony  


 wierzba posadzona od gałązki  ładnie się rozkrzewia 


żarnowiec  różowy kupiony wiosną tego roku będzie kształtowany w drzewko

a żarnowiec czerwony będzie krzaczkiem 

juki przesadzone w nowe miejsce oraz nowe młode dosadzone 
i nasza kocica która uwielbia się bawić między nimi